Pod Midżurem
Place with camping infrastructure
5.0
(2)Przepiękna miejscówka w Bułgarii pod granicą z Serbią. Świetnie miejsce startowe na najwyższy szczyt Serbii - Midżur. Dojazd z miejscowości Gorni Łom drogą szutrową, każdy samochód sobie poradzi. Miejsce bardzo dobrze zagospodarowane - parę wiatek, huśtawki, miejsca na ognisko, parę samochodów i namiotów. W pobliżu czysta rzeka. Miejsce spokojne (byliśmy w lipcu), spędziliśmy tam dwie noce, bez żadnych nieprzyjemności. Podczas pierwszej nocy byliśmy sami. Drugiego dnia, wieczorem przyjechały cztery lokalne osoby na biesiadę, również spały w namiotach, ale nie robiły większego hałasu. Miejsce czyste, są mniejsze śmietniki, jak i kontener przy drodze.
Infrastructure
Shed
Tables
Benches
Garbage can
Possible to put up a tent
Campfire
Possible to find firewood
Type of surface/place:
Gravel
Access road type:
Gravel
Access for vehicle types:
All vehicles access
GSM signal quality:
Poor GSM signal

Added:
19 August 2022 23:56
GPS coordinates:
43.429755, 22.717927
5.0
(2)Goratul
10 July 2026 19:11
Aktualizacja 2026. Miejsce zgodne z opisem choć obecnie mocno zarosnięte i zaniedbane.


Paulina D.
17 September 2025 08:02
Bardzo fajna miejscówka. Byliśmy jedną noc 03-04 września, akurat padało więc materac rozłożyliśmy obok stołu pod jednym z zadaszeń. Dowolność miejsca do rozłożenia namiotu, ale wtedy bez cienia. Dojazd bardzo dobry wąskim ale ładnym asfaltem, jedynie ostatnie ok.500 metrów górską drogą z kamieniami, ale każde "niezglebowane" auto raczej da radę. jakieś 50m obok trochę w dole zejście do strumyka, dla odważnych możliwośc kąpieli, woda rześka ale nie lodowata. Trochę dalej w górę w stronę Midżora wydawało nam sie że słyszymy posterunek straży granicznej. Na midżor niestety nie weszliśmy bo pomyliliśmy szlaki. Jeśli ktoś więc przyjezdza tu w celu ataku na szczyt, to niech uważa, czerwony szlak szeroką drogą do końca nie prowadzi na szczyt, w pewnym momencie, opodal zadaszenia turystycznego po przekroczeniu rzeczki, stoją drogowskazy na midżor które kierują wąską ścieżką przez las - tu należy skręcić i NIE iść dalej szerokim czerwonym szlakiem. Jeszcze co do samej miejscówki - cisza, spokój, miejsca na ogniska, nikt nas nie zaczepiał, kilka razy przejeżdżało jakieś auto. Nasze auto również zostało w jednym kawałku po kilku godzinach nieobecności. Na minus to że wala się sporo śmieci dookoła, ale to niestety norma na bałkanach i nie jest to wina miejscówki, tylko ludzi brudasów. Można spotkać malutkie skorpionki, nie wiem czy są groźne. Rano po zjechaniu na dół mieliśmy spotkanie ze stażą graniczną - pytali co robiliśmy w Gorni Łom i sprawdzali dokumenty jakieś 15 min, ale nas puścili.



