Grupa Biwakowa
🇬🇧
🇬🇧
[object Object]

Czerwony Klasztor

Brick religious monument



5.0

(1)

Czerwony Klasztor powstał przy starej drodze handlowej z Węgier do Polski przy brodzie na Dunajcu w 1320 roku. Rok wcześniej, część swojego majątku w tym miejscu podarował zakonowi Kartuzów z klasztoru na Klasztorisku (powstał w 1305 roku) w Słowackim Raju Kokosza Berzeviczy, jako zadośćuczynienie za popełnione morderstwo. W 1360 roku drewniane początkowo zabudowania klasztorne zastąpiono budynkami murowanymi, od koloru początkowo nieotynkowanych ścian i czerwonych dachówek wzięła się nazwa klasztoru. Zakon Kartuzów założony w 1084 roku przez św. Bruno należał do bardzo rygorystycznych zakonów o surowej, ascetycznej regule. Zajmowali się przede wszystkim przepisywaniem ksiąg, uzyskali też liczne przywileje królewskie, węgierskie i polskie, jak na przykład prawo połowu ryb w Dunajcu, prawo młyna, prawo warzenia piwa i władzę sądową. W latach 1431-33 klasztor został złupiony przez husytów a wygnani zakonnicy powrócili do klasztoru dopiero w 1462 roku. W pierwszej połowie XVI wieku klasztory kartuskie na Spiszu zaczęły podupadać. W 1534 roku został zniszczony klasztor na Klasztorisku a mnisi przenieśli się do Czerwonego Klasztoru. Ale i tu nie było spokojnie, w 1545 roku żołnierze z pobliskiego zamku w Nidzicy zniszczyli klasztor a król Ferdynand I zdecydował w 1563 roku o likwidacji klasztoru. Kartuzi przenieśli się do Polski a niszczejące zabudowania klasztorne często zmieniały właściciela. Dopiero w 1699 roku teren i zabudowania kupił biskup Nitry i przekazał zakonowi kamedułów, którzy pojawili się w Czerwonym Klasztorze koło 1711 roku. Zaczęli od remontu i przebudowy budynków w stylu barokowym. Dwóch mnichów rozsławiło szeroko Czerwony Klasztor, Romuald Hadbavny swoim przekładem Pisma Świętego na język słowacki i pierwszym słownikiem łacińsko-słowackim oraz brat Cyprian – lekarz, botanik i zielarz. O bracie Cyprianie warto napisać trochę więcej. Naprawdę nazywał się Franz Ignatz Jäschke i pochodził z Polkowic na Śląsku. Pojawił się w klasztorze w roku 1756 zajmując się medycyną i botaniką. Jest też po trochu wynalazcą. Pozostawił doskonale zachowany zielnik z ponad 300 okazami roślin pienińskich i tatrzańskich sklasyfikowanych po grecku, łacińsku, niemiecku, polsku i słowacku. Legenda głosi, że brat Cyprian zbudował prototyp lotni, na której podobno latał z trzech Koron aż do Morskiego Oka. Niestety, żadne zapiski w kronikach klasztornych i prywatnych notatkach brata Cypriana nie potwierdzają tej tezy. W 1782 roku cesarz Franciszek Józef II rozwiązuje zakon, biblioteka zostaje przeniesiona do Pesztu a naczynia liturgiczne i część wyposażenia kościoła zostają sprzedane parafii w Muszynie. Przez jakiś czas gospodarzem zabudowań jest biskup greckokatolicki z Preszowa, ale pożar w 1907 przyspiesza upadek klasztoru. Klasztor staje się własnością państwową i po remoncie mieści się tu dyrekcja pierwszego międzynarodowego polsko-słowackiego parku natury w Pieninach powołanego do życia w 1932 roku. Opowieść historyczną przerywa hałas w okolicach wejścia do klasztoru. Zgrzyt odkręcanych okiennic, szczęk otwieranych kłódek, to właściciele budek z pamiątkami, piwem i przekąskami sposobią się do kolejnego dnia pracy. Na nas też czas, jest za 10 minut 9. Ekspozycja w muzeum wprowadza nas w historię Pienin i Zamagurza Spiskiego, pokazuje regionalne stroje i wnętrze chałupy chłopskiej. Cichymi korytarzami klasztornymi przechodzimy z sali do sali poznając historię Czerwonego Klasztoru. W jednym z domków mnisich urządzono celę brata Cypriana z ekspozycją dawnej medycyny i laboratorium produkcji leków. W przydomowym ogródku hodowane są zioła lecznicze. Po około godzinie wychodzimy na dziedziniec klasztorny i spacerujemy po terenie klasztoru. Niestety, pogoda się raczej pogarsza, więc wracamy do kładki nad Dunajcem zahaczając po drodze o sklep. W ascetycznym nastroju kupujemy warkoczyki serowe, ostrą pastę paprykową i oczywiście wino Červené Klášterne. Z perspektywą lampki wina nawet ołowiane chmury nie psują naszego nastroju.



5
4
3
2
1

5.0

(1)


  • Mariusz i Iza

    Mariusz i Iza

    07 July 2025 22:08

    Niewątpliwie miejsce godne polecenie, ciekawa ekspozycja muzealna z opisami również w języku polskim. Z dziedzińca Klasztory piękny widok ns Trzy Korony. Przed Czerwonym Klasztorem nie ma możliwości pozostawienia samochodu, parkingi są ok. 200-300 m przed jak i za muzeum. Czas potrzebny na dojście i zwiedzenie muzeum to tak do 2 godz. Za 1 godzinę parkingu kamperem płaci się 8 €.

Note! All photos and texts on the website www.grupabiwakowa.pl are protected by copyright. Any use for commercial purposes, posting on other websites, reprinting or other forms of reproduction require the consent of the editorial board and the author. © GRUPA BIWAKOWA PL 2017 - 2026. The editorial board is not responsible for the content of statements contained in comments and on the forum. These are private comments and opinions of users.

Partners